Marvel kontra internet

Czasy zmieniają się bardzo szybko, co ciągle uświadamiają nam kolejne nowinki techniczne – jak choćby to, że obecnie człowiek jest w stanie wydrukować sobie pistolet i postrzelić z niego bliźniego. Dotychczas z drukarki mógł co najwyżej wyjść jakiś kwaśny pamflet, no ale dzisiaj... Co ciekawe, za zmianami, które codziennie przebiegają na naszych oczach, nie wszyscy są w stanie nadążyć. Być może nie jest to takie niesamowite, jeżeli wziąć jako przykład przedstawiciela któregoś ze starszych pokoleń, ale jeżeli gubią się takie tuzy i trendsetterzy młodzieżowego rynku, jakim jest (należący od niedawna do Disneya) koncern Marvel, jest to już sporym dowodem na to, że trzeba pilnie trzymać rękę na pulsie.

 

O co chodzi? O nową linię koszulek dla chłopców i dziewcząt, jaką wypuścił Marvel. T-shirt dla każdej z płci prezentuje się następująco:

Na pierwszy rzut oka wszystko w porządku – nowe wzory z bardzo ostatnio popularnymi The Avengers, kolory też w zasadzie nie wychodzą poza ramy standardowej odzieży dla dzieci. W internecie jednak zawrzało, a całą burzę wywołało kilka poczytnych blogerek-feministek. Słusznie zwróciły one uwagę, że wzory na koszulkach z superbohaterami są po prostu... Seksistowskie. Hasło dla chłopca - „bądź bohaterem” zachęca do wojowniczej postawy, aktywnej i dominującej roli, natomiast „potrzebuję bohatera” z koszulki dziewczęcej... No cóż. Marvel chciał ucieszyć dzieci i zarobić coś na fali popularności The Avengers, a skończyło się na tym, że musi się bronić przed zarzutami o seksizm. Z pewnością nie o taki rozgłos chodziło projektantowi tych nieszczęsnych koszulek, ale gdyby tylko nie był w tyle za internetem...